Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Blog zrodzony z wielości

11-03-2015 Autor: Joanna Waszkowska
autor : Rys. B. Brosz

 

 

Eklektyzm, charakterystyczna cecha współczesnej epoki, to kultura zrodzona z wielości. Dawne formy zdają się kopiowane przez kolejne pokolenia, jednocześnie ujawniając swój niespożyty potencjał.

 

Na początku było diarium. Z pozoru nic ekscytującego – spisywanie ilości wydawanej żołnierzom porcji żywności. Historycznie nie jest pewne, kiedy pomysł zaczął ewoluować. Dzienne rejestry prowadzili zakonnicy, ekonomowie, zarządcy zamków. Niektóre zapiski rozrosły się w opasłe i cenne kroniki. Pełna powagi i dostojeństwa historiografia nie powstrzymała jednak potrzeby spisywania codziennych, drobnych zdarzeń. Przykładem są średniowieczne glosa, notatki mnichów znudzonych żmudnym przepisywaniem ksiąg. To XII-wieczne, gotyckie statusy na nieistniejącym jeszcze Facebooku. Jakże mocno różniły się one od antycznych zapisków żołnierskich, a jak niewiele od współczesnych, zapisanych naprędce krótkich,
cyfrowych zdań.

 

XVII wiek, w którym rozkwita życie towarzyskie, pełen jest finezyjnych wpisów do sztambuchów. Flirt dyktuje treść zapisków, autorskie spostrzeżenia mieszają się z dedykowanymi „na pamiątkę” pięknymi wyznaniami. Nastoletnie panny chichotały w sekrecie, chowając się przed piastunkami w świątyniach dumania, czytając na zmianę wyznania Wertera (czyż utwór Goethego nie przypomina do złudzenia współczesnego bloga?) i wpisane im przez miłośników wierszyki do pamiętników. Rozwijająca się w XVIII wieku publicystyka zainicjowała powstanie dialogu społecznego. Publicyści, jeszcze w XIX wieku czekający cierpliwie na odpowiedź adwersarza wydrukowaną w kolejnym numerze gazety, w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku tracą cierpliwość i dialog przenoszą na blogi.

 

Czy blog to dziennik?

Dziennik, pamiętnik oraz blog źródło swego istnienia mają w potrzebie uwiecznienia faktu, którego świadkiem był piszący. Impulsem do tworzenia zapisków może być w zasadzie wszystko. Za każdym razem inne sprawy są uznawane za godne upamiętnienia i inaczej są przedstawiane. Tu liczą się kontekst i perspektywa oglądu faktu.

 

W blogu – podobnie jak w dzienniku – moment rozpoczęcia tekstu i jego zakończenia są zależne od woli autora. Owa spontaniczność i nieciągłość to w blogu norma, gdyż każdy post stanowi osobną inicjację dyskusji. Istotną cechą dziennika jest także to, że kolejne wpisy nie muszą być powiązane tematycznie. Blog również kieruje się tymi regułami – powstające treści podyktowane są bezpośrednio doświadczeniami minionej chwili. Dzienniki pozbawione są z góry ustalonego planu kompozycji, co odróżnia je od blogu, który dzięki tagom umożliwia grupowanie treści, łączenie zapisów w kategorie.

 

[...]

 

Joanna Waszkowska – nauczycielka języka polskiego z dwunastoletnim stażem. Pracuje w Zespole Szkół Prywatnych „Twoja Przyszłość” w Sosnowcu. Uczy w szkole podstawowej i gimnazjum.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.