Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Historia pisana atramentem

09-11-2020 Autor: Łukasz Gierek

Jeżeli szukamy niezawodnego i ekonomicznego w utrzymaniu urządzenia wielofunkcyjnego do szkoły, to Epson L6580 będzie idealnym produktem. Działa szybko i precyzyjnie, zapewniając najwyższą jakość druku przy zachowaniu zaskakująco niskich kosztów.

 

Wyobraźmy sobie, że startujemy w teleturnieju. Jesteśmy właśnie przed dwoma pytaniami, po których czeka nas główna nagroda, dostajemy pierwsze z nich: „Kto był wynalazcą druku maszynowego?”. Każdemu z nas od razu zaświeci się lampka – Gutenberg! Brawo, przechodzimy do następnego etapu, do pytania finałowego. „Ile lat liczy najstarsza książka świata? Możesz pomylić się o 500 lat”. Zaczynamy się zastanawiać – książki wszak kojarzą się nam z obecnie znanym formatem, wydrukowanym, oprawionym, pachnącym w wyjątkowy sposób. Odpowiedź może zatem zaskoczyć: najstarsza książka świata powstała ponad 3500 lat temu, ok. 600 roku p.n.e. Księga ta powstała w wyniku połączenia sześciu płytek z 24-karatowego złota o wymiarach 5 × 4,5 cm. Jak wyglądałby świat, gdyby drukarki drukowały strony właśnie w takiej postaci? Wyobraźmy sobie plecak dziecka z podstawówki zapakowany po brzegi książkami, metalowymi książkami. Byłby, delikatnie rzecz ujmując, ciężki.


Żyjemy w świecie cyfryzacji, w którym wszystko staje się „e” – e-nauka, e-podręczniki, e-mail, e-book… Jednak zanim całkowicie wyjdziemy z ton papierów, w szkole miną długie lata, o ile w ogóle będzie to możliwe. Przecież bardziej się cieszymy, gdy otrzymamy autorsko przygotowany dyplom lub trzymamy w ręku umowę o pracę, niż pobieramy je w chmurze. Najlepiej byłoby znaleźć złoty środek, czyli urządzenie szybkie, tanie w eksploatacji i wielofunkcyjne. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystkie cechy tego złotego środka będzie miała przetestowana drukarka Epson L6580. Pozostając w tematyce szlachetnego kruszcu, zachęcam do sprawdzenia, czy prawdą jest, że „nie wszystko złoto, co się świeci”.


Oczarowany możliwościami


W życiu zawodowym nauczyciela w większości wypadków mamy do czynienia z drukarkami laserowymi. Takie urządzania wybiera się do szkół ze względów ekonomicznych. Czy jednak „ekonomiczny” w tym wypadku jest dobrym określeniem? Chyba jednak nie.


Jak podkreśliłem wcześniej, dotąd byłem fanem drukarek laserowych, zostałem jednak zmuszony do zakupu drukarki atramentowej. Wybrałem urządzenie Epson L3151 ze względu na jego możliwości technologiczne oraz koszt eksploatacji. Muszę przyznać, że po tak długim rozbracie z drukarkami atramentowymi byłem więcej niż mile zaskoczony jej możliwościami. Kiedy jednak miałem okazję przetestować bohaterkę tego tekstu – drukarkę Epson L6580, po kilku minutach musiałem zbierać szczękę z podłogi. Już po chwili jej użytkowania zacząłem się zastanawiać, co to za monstrum i co jest w środku tej drukarki, że czasem reakcji i szybkością druku przebija zarówno monochromatyczną drukarkę laserową, jak i kolorową drukarkę atramentową Epson L3151.


Pokaźne gabaryty


Wielkość i waga to chyba największe minusy tego urządzenia wielofunkcyjnego – waży prawie 20 kg. Przez wysokość i szerokość urządzenia (425 × 500 × 350 mm – szerokość × głębokość × wysokość) nie da się ustawić go na małym biurku. Wydaje się jednak, że jest to jedyna wada tego urządzenia wielofunkcyjnego. Składa się ono ze skanera formatu A4, dwóch zarządzanych komór na arkusze papieru oraz elektrycznie wysuwanej tacy na wydruki. Urządzenie w bardzo innowacyjny sposób przypomina nam o tym, że podczas wydruku kartki papieru będą musiały gdzieś znaleźć miejsce. To było jedno z pierwszych pozytywnych zaskoczeń podczas testowania sprzętu.


Drugim pozytywnym zaskoczeniem był duży rozbudowany wyświetlacz LED, wielkości małego tabletu, z systemem perfekcyjnie przetłumaczonym na język polski. Tablet ma opcję zmiany kąta nachylenia, co jest bardzo przydatne z ergonomicznego punktu widzenia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że interfejs użytkownika jest dość nieczytelny, ale jest to bardzo mylne – podczas użytkowania okazuje się, że wszystko jest bardzo intuicyjne, a pojawiające się ikony informacyjne przenoszą nas do instrukcji wykonania lub pomocy. Jedyną rzeczą, do której mogę mieć zastrzeżenia (ale umówmy się – tylko po to, aby się do czegoś przyczepić), jest przycisk Zamknij aktywne okno, który umieszczono dosyć nienaturalnie w lewym górnym rogu aktywnego ekranu. Mnie jako puryście z zakresu UX (User Experience – zachowania użytkownika) i UI (User Interface – interfejs użytkownika) to przeszkadza, ale myślę, że większość osób nie zauważy różnicy.


Szybkość – Struś Pędziwiatr byłby dumny


Nigdy nie widziałem tak szybko działającej drukarki atramentowej. Po pierwszym wydruku zastanawiałem się, czy się nie pomyliłem i to na pewno nie jest drukarka laserowa. Na czarno urządzenie drukuje szybciej niż moja drukarka laserowa konkurencyjnej firmy. Pod tym względem to istny Struś Pędziwiatr. Z kolei druk w kolorze jest porównywalny do szybkości druku drukarki laserowej. Porównałem czas reakcji trzech drukarek (patrz: tabelka „Porównanie drukarek”). Za punkt startu obliczeń przyjąłem wydruk pojedynczej strony w druku wieloseryjnym jednostronnym. Wyraźnie należy zaznaczyć i zapamiętać, że podczas testu tego typu urządzeń musimy wziąć pod uwagę tzw. czas rozruchowy, który jest zależny od wielu czynników (szybkości komputera, sposobu połączenia drukarki z komputerem czy też jej pamięci wewnętrznej). Przyjmowane jest, że czas rozruchowy trwa od momentu wciśnięcia przycisku „Drukuj” w systemie Windows do wydruku pierwszej kartki. Czas wydruku pojedynczej kartki będzie zawsze dłuższy niż czas wydruku pojedynczej kartki w druku seryjnym, ponieważ będzie on powiększony o powyższe czynniki oraz ustawienia głowicy czy tonera do punktu startowego. Za maksymalny stuprocentowy obszar zadruku przyjęte zostało zdjęcie rozciągnięte do 100% wielkości strony A4 w wąskich marginesach w dokumencie stworzonym w programie Microsoft Word. Druk na obszarze ok. 30% to druk typowego dokumentu tekstowego stworzonego na formacie A4 z marginesami wąskimi. Z kolei druk na obszarze 60% zawierał dodatkowo porozkładane w losowych miejscach figury geometryczne wypełnione gradientem oraz jednolitym kolorem.


Siła w precyzji


Wyniki urządzenia Epson L6580 były oszałamiające. Wszystko za sprawą zastosowania technologii PrecisionCore. Głowica drukująca PrecisionCore zapewnia najdokładniejsze, najszybsze i najtrwalsze wydruki na rynku, z których słynie firma Epson. Podzespoły Epson do druku atramentowego w wysokiej rozdzielczości są jednymi z najszybszych na świecie. Każdy z elementów piezo głowicy drukującej PrecisionCore uwalnia krople atramentu blisko 50 000 razy w ciągu sekundy!


Ponadto głowica drukująca PrecisionCore ma dysze rozmieszczone nawet trzy razy gęściej niż konwencjonalne głowice drukujące piezo firmy Epson. Na dodatek głowice te mają średnicę ok. 20 mikronów i tworzą małe, okrągłe, powtarzalne punkty o średnicy 40 mikronów. Daje nam to niespotykaną dotychczas precyzję wydruku. Wydruk cienkich, a zarazem wyrazistych linii nie jest dla urządzenia żadnym problemem.
Zatrzymajmy się na chwilę w tym miejscu i zobrazujmy sobie wielkość 20 mikronów, czyli 0,02 mm. Z taką wielkością mamy do czynienia, opisując pajęczą nić lub fantastycznie wyglądające zjawisko w przyrodzie, które nazywa się lodowe włosy (swoją drogą, jeżeli ktoś o tym specyficznym zjawisku nie słyszał, polecam sprawdzić – szczególnie nauczycielom biologii).


Ekologia i ekonomia


Firma Epson jest tak pewna ekonomii swoich produktów, że postanowiła przygotować własny kalkulator.


Pod adresem: bit.ly/3nIsfmR można porównać model drukarki firmy Epson z urządzeniami od konkurencji. Oczywiście nie wszystko złoto, co się świeci – mówimy tutaj o cenach z oficjalnych sklepów producenta, które są czasem kilkukrotnie wyższe niż te oferowane w popularnych serwisach aukcyjnych lub u autoryzowanych dostawców. Posłużę się cenami i wydajnością stron z oficjalnej strony producenta. Cały zestaw tuszów będzie nas kosztował ok. 280 zł. Każdy z tuszów kolorowych wystarczy nam na wydruk 6000 stron, natomiast tusz czarny, który domyślnie ma większą pojemność, starczy na wydrukowanie 7500 stron. Musimy wyraźnie zaznaczyć, że te parametry tyczą się wykorzystania jednego danego koloru, np. żółtego, ale nie zdarza nam się drukować zdjęcia tylko w żółtej barwie, bo zawsze mówimy o składowych kolorów tworzących obraz (CMYK Cyan, Magenta, Yellow, Key Color).


Warto zainwestować


Nigdzie na rynku nie znajdziemy bardziej konkurencyjnej oferty uzupełnienia wszystkich tuszów, korzystając z rekomendowanych przez producenta produktów. Firma Epson przygotowała kalkulator kosztów eksploatacji urządzenia, gdzie można porównać je do konkurencyjnych drukarek laserowych i atramentowych. W pracy biurowej czy szkolnej jest potrzebne urządzenie, które będzie tworzyło kolorowe wydruki w jakości ekonomicznej – nikt nie będzie w szkole drukował folderów czy albumów ze zdjęciami, bo jest to zwykle nieopłacalne). Pod względem eksploatacji i wydruków kolorowych można porównać zużycie materiałów drukarki kolorowej laserowej do recenzowanego modelu L6580. W tym wypadku testowane urządzenie wypada o niebo lepiej niż konkurencja.


Chociaż cena urządzenia Epson L6580 w oficjalnym sklepie producenta może być nieco szokująca, to należy pamiętać, że w przypadku jakichkolwiek drukarek im droższe urządzenie, tym tańsze w późniejszej eksploatacji. Wystarczy porównać parametry budżetowych drukarek z trochę droższymi modelami, a przekonamy się, że droższe urządzenie będzie tańsze w eksploatacji.

 

Ocena


Urządzenie Epson L6580 to idealne rozwiązanie do szkoły i do biura. Wprawdzie jego cena początkowo może odstraszać, jednak z całą pewnością warto zainwestować w sprzęt na lata. Szybkość działania, wysoka jakość wydruków, bezawaryjność i przede wszystkim niski koszt zakupu materiałów eksploatacyjnych stawiają Epson L6580 w czołówce tego typu urządzeń.

Łukasz Gierek – nauczyciel w ZST w Radomiu, wykładowca akademicki. Uczestnik i prelegent na ogólnopolskich oraz międzynarodowych konferencjach dla nauczycieli. Pasjonują go nowoczesne technologie z zakresu rzeczywistości wirtualnej (VR) oraz rozszerzonej (AR). W Sieci prowadzi edukacyjny profil na portalu Facebook (#drARmrVR) oraz blog gierek.edu.pl.

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.