Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

IT, ICT, TIK...? Tak!

29-10-2013 Autor: Ewa Kędracka


 

Do jesiennych niespodzianek, które zwykle czekają na nauczycieli,
tym razem dochodzi jeszcze jedna – dostają w ręce nowe pismo „IT w Edukacji”. Podobno, co nas nie zabije, to nas wzmocni oraz nie ma trudnych pytań (ach, jak my w edukacji lubimy takie bon moty!), zadajmy więc NOWEMU TYTUŁOWI (raczej sensu stricto niż largo) kilka pytań.

 

Co oznacza IT i jak to czytać? Aj-ti? I-te? OK, Information Technology.

 

Ale dlaczego nie ICT – Information and Communication Technology? Jak to ICT będzie po polsku? Nauczyciele odpowiedzą zapewne chórem – oczywiście TIK! No to rozwińmy ten skrót. Technologia czy technologie? Informacyjna i komunikacyjna czy informacyjno-komunikacyjne? Odpowiedź już w 2008 r. dał prof. Maciej Sysło w komentarzu do nowej podstawy programowej. Wyjaśnił, że termin „technologia informacyjna” został w całej podstawie zastąpiony przez technologie informacyjne i komunikacyjne (TIK) zarówno w zapisach dotyczących zajęć informatycznych, jak i w podstawach innych przedmiotów. Jednym z powodów zmiany miało być „rosnące znaczenie litery K w TIK, która odpowiada Komunikacji, ale także Kooperacji (czyli współpracy) i Kreatywności (twórczości)”.

 

Przyznam, że zetknąwszy się po raz pierwszy z nowym pismem, trochę się przestraszyłam. Czyżby brak K w tytule „IT w Edukacji” oznaczał, że nie będzie mowy ani o komunikacji, ani kooperacji, ani kreatywności? No nie, z całą pewnością nie! To tylko język niedogadany. Przyjrzyjmy mu się jeszcze trochę.

 

Czy ICT to na pewno TIK? Według Wikipedii (jak myśmy dawali sobie radę bez niej przez tyle wieków?!) ICT oznacza teleinformatykę, ale ta – choć krąży po świecie pozaedukacyjnym – w edukacji jest nieobecna. Wyobrażam sobie zresztą minę nauczycieli, że oto teleinformatyka będzie wspierać ich pracę dydaktyczną. Nie przyjmie się… A raczej już się nie przyjęło, bo przecież problem ma swoje lata.

 

W tekście, który został opublikowany w piątym numerze „Czasu Informacji”, Wacław Iszkowski (obecnie prezes PTI), pisał, że w środowisku toczone są dyskusje, jak za pomocą polskiego terminu najlepiej określić Information and Telecommunication (Tele? Skąd to Tele?) Technology. Rozważane były trzy możliwości:

  • Technologie Informacyjne i Komunikacyjne (TIK) – czyli dosłowne przetłumaczenie wersji angielskiej, bez wnikania w sens otrzymanego terminu.
  • Techniki Informacyjne i Komunikacyjne (TIK) – czyli zmodyfikowana wersja uwzględniająca to, że nie zawsze angielskie „Technology" jest „technologią", bo często, tak jak i w tym wypadku, jest to też „technika".
  • Teleinformatyka – czyli zastąpienie prostszym i bardziej zrozumiałym terminem poszerzającym terminu „informatyka" (nieistniejącego w świecie angielskojęzycznym).

[...]

 

Ewa Kędracka – nauczycielka z ponad 30-letnim stażem. Od ponad 20 lat jest edukatorem, starającym się wspierać nauczycieli w rozwoju zawodowym w Ośrodku Edukacji Informatycznej i Zastosowań Komputerów w Warszawie.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.