Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Jak uczyć przyszłe programistki

03-11-2021 Autor: Aleksandra Kozioł
Udział kobiet wśród...

Wzrost liczby kobiet na kierunkach studiów związanych z nowymi technologiami cieszy. Zmiany są jednak dość powolne, a przyspieszenie tego trendu wymaga refleksji nie tylko nad nauczaniem przedmiotów ścisłych.

 

Prowadzone w Finlandii w 2018 r. badania number sense – dotyczące podstawowych umiejętności matematycznych – pokazały, że w przypadku uczniów z klas III–VI (dodajmy, że fińskie dzieci rozpoczynają edukację w wieku siedmiu lat) różnice między płciami są bardzo małe. W niektórych kwestiach to dziewczynki wykazywały się większym zmysłem logicznym niż chłopcy. Pokazuje to przede wszystkim, że dawne opowieści o wrodzonych umiejętnościach czy mózgu kobiecym i męskim należy traktować jako ciekawostkę, a nie podstawową zasadę edukacji.

Jednocześnie luka między płciami w zawodach technicznych i informatycznych wciąż jest ogromna. Szacuje się, że w firmach IT jedynie około 25% stanowisk specjalistycznych zajmują kobiety. Według raportu Fundacji Edukacyjnej Perspektywy „Kobiety na politechnikach” z 2021 r. studentki stanowią 56% wszystkich uczących się na uczelniach wyższych, ale jedynie 35% na uczelniach technicznych i 15% na kierunkach informatycznych. Z raportu dowiadujemy się też, że kobiety stanowią 99% studentek na kierunku kosmetologii i 98% na pedagogice przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Tymczasem mężczyźni mają absolutną przewagę liczebną na elektrotechnice, automatyce i informatyce przemysłowej. Według autorów szczególnie martwi niedostateczna reprezentacja płci żeńskiej na kierunkach „nowo technologicznych”, związanych z projektowaniem i automatyzacją czy analizą danych. Choć upatruje się nadziei we wzroście zainteresowania naukami interdyscyplinarnymi – jak biotechnologia łącząca medycynę, biologię i chemię, na której studentki osiągnęły niewielką przewagę liczebną – wydaje się, że w świecie równouprawnienia w dostępie do edukacji wciąż zaniedbuje się kwestię kobiecą.

Pewną rolę na pewno odgrywają czynniki kulturowe – niesławny cytat o „cnotach niewieścich” może być wyśmiewany, ale wciąż stanowi popularną kliszę, na podstawie której pewne zawody są uznawane za damskie lub męskie. Wyznacza się w ten sposób swoistą granicę aspiracji dla dziewczynek. Nawet te, które osiągają wysokie oceny z przedmiotów ścisłych w szkole podstawowej, często porzucają te zainteresowania i decydują się na bardziej „humanistyczne” kierunki.

Powolne zmiany

W wielu podsumowaniach i raportach pojawia się określenie „pełzająca rewolucja”, które ma opisywać wzrost znaczenia kobiet w dziedzinie IT. Problem polega jednak na tym, że rewolucja pełznie zbyt powoli, by można było mówić o faktycznej zmianie.

W 2016 r. opublikowano raport pt. „Potencjał kobiet dla branży technologicznej”. W ramach jego przygotowywania przeprowadzono ankiety z maturzystkami, które pytane były o swoje plany na przyszłość. W sondażu pojawiła się jednak również kwestia metod zachęcenia dziewcząt do nauki przedmiotów STEM. 88% ankietowanych oceniło wówczas, że nauczanie przedmiotów ścisłych powinno być efektywniejsze. Uczestniczki doceniły również rolę stypendiów i staży dla kobiet w tych specjalistycznych dziedzinach, a także znaczenie odpowiedniej promocji i zachęt dla uczennic – choćby w postaci przedstawiania pozytywnych przykładów karier kobiet w IT. I choć sześć lat w edukacji to cała epoka, warto zwrócić uwagę, że wskaźniki udziału kobiet w studiach ścisłych niewiele się od tamtego czasu podniosły – co oznacza, że zmiany nie poszły aż tak daleko.

 

[...]

 

Aleksandra Kozioł – autorka tekstów z zakresu nowych technologii. Współpracowniczka magazynów „TIK w Edukacji” i „IT w Administracji”.

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.