Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Współczesne techniki druku

30-11-2016 Autor: Marcin Lisiecki
autor : Rys. B. Brosz


 

Dzisiejsze drukarki różnią się od siebie ceną oraz przeznaczeniem. Przede wszystkim różnią się jednak technologią, która pozwala uzyskać wydruk na papierze lub innym nośniku.


Bardzo popularne w powszechnych zastosowaniach są niezmiennie drukarki atramentowe. Swoje powodzenie u klientów zawdzięczają niskiej cenie samego urządzenia, natomiast koszt ich eksploatacji jest zazwyczaj wysoki. Druk atramentowy jest najczęściej wolniejszy niż laserowy, choć bywają od tej zasady wyjątki. Przewagą tuszu nad tonerem wykorzystywanym w druku laserowym jest z pewnością jakość druku w kolorze. Dodatkowo, dzięki specjalnemu papierowi i tuszom fotograficznym, „atramentówki” pozwalają uzyskać zdjęcia o bardzo wysokiej jakości niedostępnej dla drukarek laserowych. Technologia atramentowa jest optymalna, jeżeli drukujemy regularnie, ale w niewielkim nakładzie, a druk w kolorze jest nam niezbędny. Rzadko używane drukarki atramentowe mają tendencję do zasychania i zapychania dysz w głowicach przenoszących pigment na papier. Powoduje to spadek jakości wydruków, a procedura oczyszczania pochłania niemałe ilości cennego atramentu. Tusz do drukarek atramentowych znajduje się w czołówce najdroższych substancji na świecie. Jeden litr może kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Na szczęście drukarki do zadrukowania ryzy papieru potrzebują co najwyżej kilkunastu mililitrów.

Z kolei technologia laserowa to przede wszystkim szybkość, wygoda i niższe koszty eksploatacji. Wyższa cena urządzeń zwraca się dość szybko, a ich trwałość zapewnia wiele miesięcy bezawaryjnej pracy. Standardowy pojemnik z tonerem do drukarki laserowej pozwala wykonać średnio ok. 10 razy więcej wydruków niż kartridż z tuszem. Jeśli dużo drukujemy, nie musimy tak często wymieniać kasety z tonerem jak w przypadku „atramentówek”. Wydruki laserowe są także bardziej wytrzymałe na blaknięcie i kontakt z wodą, natomiast atramentowe mają tendencję do blaknięcia, choć producenci oferują specjalne technologie temu zapobiegające. Trzeba jednak za nie więcej zapłacić.

Druk atramentowy

Ta forma druku najczęściej kojarzy się z domowymi zastosowaniami. W dużych instytucjach i przedsiębiorstwach raczej nie znajdują zastosowania, ale w przyszłości może się to zmienić. Największym problemem jest tu maksymalna miesięczna obciążalność urządzeń, czyli liczba mówiąca o tym, ile wydruków możemy zrobić w ciągu 30 dni, aby sprzęt nie uległ przedwczesnej awarii. Te wartości dla drukarek atramentowych są zazwyczaj znacznie niższe niż w przypadku laserowych. Na rynku są już dostępne drukarki atramentowe, które umożliwiają wydruk nawet kilkudziesięciu tysięcy stron miesięcznie, ale to nadal rzadkość, a ich cena nie zachęca do zakupu.

Druk atramentowy to uogólnienie w nazwie tej technologii. Każdy producent drukarek rozwija swoje pomysły i udoskonala produkty tak, aby miały przewagę nad konkurencją. Zastosowanie zaawansowanych technologii w drukarkach atramentowych pozwala osiągać im porównywalną jakość i szybkość jak w przypadku drukarek laserowych. Mimo że producenci stosują różne techniki uzyskiwania wydruków z użyciem tuszu, to ogólny proces przesyłania tekstu lub obrazu z komputera na papier jest taki sam. Specjalna głowica za pomocą miniaturowych dysz nanosi tusz na papier i tak powstaje wydruk. Wewnątrz głowicy z wykorzystaniem mikroskopijnej ilości atramentu formowane są krople, które następnie z bardzo dużą prędkością zostają wystrzelone w kierunku kartki papieru. Tak wygląda ogólny zarys sposobu działania drukarek atramentowych, ale jak wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach. Zobaczmy, jakie są różnice między drukarkami atramentowymi.

Techniki druku atramentowego

Jedną z popularniejszych metod druku atramentowego jest technologia termiczna. Wykorzystuje ona dysze wylotowe (mikroskopijne otwory), przez które krople atramentu są przenoszone na papier. Takich dysz może być od kilkunastu do kilkuset (w zależności od urządzenia) i napełniają się one tuszem, wykorzystując efekt kapilarny. Pod nimi umieszczony jest opornik pełniący funkcję miniaturowej grzałki. Gdy płynie przez niego prąd, kropelka atramentu zostaje podgrzana w ciągu kilku milisekund do temperatury nawet 300–400 stopni Celsjusza, co powoduje powstanie pęcherzyka pary, który z dużą prędkością wypycha krople tuszu w kierunku kartki papieru lub innego nośnika. Stąd też inna nazwa tej technologii – Bubble-Jet. Następnie do dysz napływa kolejna porcja atramentu i cały cykl się powtarza.

 

[...]

 

Marcin Lisiecki – niezależny dziennikarz publikujący w magazynach komputerowych. Ma zawodowe doświadczenie w testowaniu sprzętu i oprogramowania komputerowego.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym oraz elektronicznym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2019 PRESSCOM Sp. z o.o.