Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Jak dobrać odpowiedni sprzęt

16-04-2018 Autor: Andrzej Lipski
Monitor interaktywny...

Dzięki „Aktywnej tablicy” już około 6000 szkół kupiło pomoce dydaktyczne, takie jak projektory, tablice interaktywne czy monitory. Wnioskodawcy nie uniknęli jednak błędów, których bardzo łatwo można się ustrzec.

 

Wiele szkół nie ma jeszcze tablicy w każdej sali lekcyjnej. W momencie pojawienia się rządowego dofinansowania do zakupu takiego sprzętu dyrektorzy często starali się kupić jak najwięcej urządzeń, nie patrząc niestety na ich jakość i nie analizując możliwości dołączanego oprogramowania. Większość szkół kupowała po kilka zestawów tablicowych lub po kilka projektorów. Warto pamiętać, że tablice są do siebie bardzo podobne, a najważniejsze elementy w zestawie tablicowym to oprogramowanie i projektor (więcej na ten temat w artykule „Aktywna tablica – najlepsze rozwiązania”, „TIK w Edukacji” 2017, nr 4).

Najtaniej nie znaczy najlepiej

Dzięki oprogramowaniu nauczyciel może tworzyć ciekawe lekcje dla dzieci, dlatego tak istotna jest jego jakość. Aplikacje powinny być intuicyjne oraz posiadać duży zasób obiektów, które można potem wykorzystać przy omawianiu lekcji. Bardzo ciekawe obecnie są obiekty 3D, które pozwalają np. zajrzeć do środka ucha i zobaczyć, co się tam dzieje, jak dochodzi do niego głos.

Od wyboru projektora zależy jakość wyświetlanego obrazu. Kupując najtańszy projektor, możemy być pewni, że obraz będzie jasny i słabo widoczny w ostatnich ławkach. Gdy dojdzie do tego światło słoneczne, może się okazać, że nawet bliżej siedzące dzieci mają problem z zobaczeniem treści wyświetlanych na tablicy. I wtedy szkoła ponosi dodatkowe koszty, ponieważ trzeba w odpowiedni sposób zaciemnić salę. Ponadto tanie projektory najczęściej są wyposażone w słabe lampy. Często słyszymy, że lampy nie są tak bardzo drogie. I faktycznie nie są w momencie, kiedy projektor jest w sprzedaży. Problemem jest ich zakup w przypadku, gdy projektor zostaje zastąpiony nowszym modelem – wtedy taka lampa jest dużo droższa i czas oczekiwania na dostawę może przeciągnąć się czasami do 1 miesiąca. Słowem, kupując na wejściu coś taniego, szkoła i jej organ prowadzący zapłacą dużo więcej niż przy pierwszym zakupie.

Najłatwiej z monitorem

Tak naprawdę wszystkich wspomnianych wyżej problemów można uniknąć, kupując monitor interaktywny. Zapewnione w programie „Aktywna tablica” dofinansowanie pozwoli kupić dwa tego typu urządzenia. Obraz na monitorze ma dużo lepszą jakość niż ten wyświetlany na tablicy i widać go dokładnie w całej klasie. Należy jednak pamiętać, że nie warto kupować monitorów mniejszych niż 65”, bo inaczej wyświetlana czcionka będzie tak mała, że dzieci z końca sali nie będą jej widzieć. A monitor interaktywny ma służyć nam jako tablica i każdy w klasie powinien mieć komfort współpracy z nią – zarówno nauczyciel, jak i uczeń.

Jest jeszcze jedna zaleta monitorów – nie musimy ich za każdym razem kalibrować. Nawet jeśli je przesuniemy. Kalibrowanie czasami jest koszmarem dla nauczycieli i zabiera dużą część lekcji.

Dodatkowe możliwości

Każda szkoła musi zapewnić wkład własny: może on być finansowy, rzeczowy lub mieszany. Wiele szkół kupuje notebooki, które są podłączone do tablic (monitorów), z których korzysta nauczyciel. I jest to bardzo dobre rozwiązanie, bo nauczyciel może za zgodą dyrekcji zabrać takiego notebooka do domu i spokojnie przygotować się do zajęć.

[...]

Andrzej Lipski – administrator systemów teleinformatycznych w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 344 w Warszawie; wyróżniony tytułem Microsoft Innovative Educator Fellow.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym oraz elektronicznym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2016 PRESSCOM Sp. z o.o.