Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Mocny konkurent najlepszych smartfonów

19-04-2017 Autor: Mariusz Rosiak
Xiaomi Redmi Note 4 ma...

Xiaomi Redmi Note 4 to propozycja dla tych, którzy doceniają nowoczesne smartfony, ale z nostalgią wspominają telefony, których nie trzeba było co chwilę ładować. Długi czas pracy na baterii to tylko jeden z wielu atutów chińskiego urządzenia.

 

Choć dużo firm produkuje smartfony, to na skutek agresywnych kampanii reklamowych wiele osób potrafi wymienić tylko kilku producentów smartfonów – tych z reklam telewizyjnych, billboardów czy zapowiedzi operatorów telefonii komórkowej. Tymczasem rynek próbują zdobyć nowi gracze, nierzadko uznani i cenieni w Azji. Po dłuższej analizie może się okazać, że produkty tych firm w niczym nie odbiegają od sprzętu oferowanego przez znane marki (nieraz nawet nad nimi górują), a cenowo są bezkonkurencyjne. Przykładem takiej firmy jest Xiaomi, producent testowanego modelu Redmi Note 4.

Zakupy bez pośredników

Firma Xiaomi nie jest jeszcze dobrze znana na polskim rynku. Telefony tej marki dodawane są do umów z operatorami sieci komórkowej China Mobile. Ze względu na relatywnie małą liczbę dostawców tej marki w Polsce smartfona Xiaomi można nabyć na kilka innych sposobów. Poza opcją zakupu urządzenia od polskiego sprzedawcy istnieje również możliwość zamówienia go na jednym z azjatyckich serwisów handlowych, np. popularnym Ali Express. W ten sposób minimalizujemy liczbę pośredników, a co za tym idzie – obniżamy cenę produktu. Korzystając z tej opcji, należy pamiętać o dodatkowych warunkach: do opłaty podanej przez producenta należy jeszcze doliczyć opłatę celną, jaką z dużym prawdopodobieństwem przyjdzie nam uiścić po przechwyceniu przesyłki na polskiej granicy. Kolejną kwestią jest serwis gwarancyjny, który realizowany jest na różnych zasadach (niekiedy za odesłanie paczki do Azji nie musimy nawet płacić), jednak trwa to oczywiście dłużej niż w przypadku serwisowania sprzętu na rodzimym gruncie. Do tego istnieje jeszcze kwestia komunikacji w zagranicznych serwisach, która odbywa się w języku angielskim.

Po przełamaniu pierwszych oporów okazuje się, że bezpośrednie zakupy w Azji są dobrą alternatywą dla zakupów w polskich serwisach. Szczególnie jeśli chodzi o drobną elektronikę, akcesoria lub np. części dla modelarzy, elektroników hobbystów itd. Tym bardziej że spora część sprzedawców w polskich serwisach aukcyjnych działa na zasadzie dropshippingu, co oznacza, że tylko pośredniczą w sprzedaży towaru, który i tak wysyłany jest z Azji bezpośrednio do klienta docelowego. Polski pośrednik pobiera opłatę za zamówienie towaru w serwisie aukcyjnym i komunikację ze sprzedawcą, polegającą głównie na uiszczeniu opłaty oraz wskazanie adresu klienta końcowego. Takie oferty można poznać po długim czasie oczekiwania na przesyłkę (kilka tygodni), chyba że zapłaci się za szybszego kuriera.


[...]

Mariusz Rosiak – nauczyciel informatyki w Gimnazjum nr 11 w Rzeszowie. Zwolennik platform e-learningowych, rozwiązań open source i nowoczesnych form pracy z uczniami. Poza szkołą – web developer.
 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym oraz elektronicznym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2016 PRESSCOM Sp. z o.o.