Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Aktualne wydanie

Trójwymiarowa rewolucja w szkole

18-12-2017 Autor: Sylwester Zasoński
Drukarki 3D coraz...

Zarówno wśród nauczycieli, jak i rodziców panuje przeświadczenie, że druk 3D to coś skomplikowanego. Sprzyja temu stosunkowo mała wiedza na temat samej technologii. Warto ją rozszerzyć i przekonać się, że zajęcia z drukiem 3D można wdrożyć w każdej szkole.

 

Druk 3D ciągle wielu osobom kojarzy się z kosmiczną technologią, dlatego budzi żywe zainteresowanie. Nie inaczej było w Szkole Podstawowej nr 1 w Skarżysku-Kamiennej. Kiedy trójwymiarowa drukarka pierwszy raz stanęła w sali komputerowej, każda klasa mająca zajęcia w pracowni z ogromną ciekawością oglądała nowy sprzęt. A pierwszemu wydrukowi przyszła się przyjrzeć nawet pani dyrektor.

Wiele osób przyznaje, że słyszało wcześ­niej o druku 3D. Niestety, zdawkowe informacje najczęściej przyczyniają się do błędnego postrzegania tej metody drukowania. Wbrew powszechnemu mniemaniu drukarka 3D nie jest wynalazkiem XXI wieku. Początki trójwymiarowego druku sięgają lat 70. Pierwsze w pełni funkcjonalne urządzenie z 1984 r. było dziełem Charlesa Hulla, który wydrukował, przy użyciu żywicy światłoutwardzalnej, filiżankę do herbaty. Kolejne 30 lat to nieustanny rozwój technologii, ale dopiero ostatnia dekada i zainteresowanie mediów sprawiły, że druk 3D został dostrzeżony przez szersze grono osób.

Druk 3D nie musi być drogi

Z technologią 3D można spotkać się na coraz większej liczbie konferencji edukacyjnych. Była prezentowana m.in. na Ogólnopolskim Zlocie Innowacyjnych Nauczycieli i Dyrektorów, gdzie przybliżano projekt „Kołobrzeg 3D”. Jednak strach przed nieznanym i nowościami bywa towarzyszem wielu nauczycieli, ponieważ wokół technologii trójwymiarowego druku narosło wiele mitów. Jeden z najważniejszych dotyczy ceny. Chociaż w ofercie różnych firm nie brakuje rozwiązań za ok. 8000 zł i więcej, to przygodę z drukiem 3D możemy zacząć, wydając znacznie niższą kwotę, która nie nadwyręży budżetu szkoły.

Wiele drukarek kosztuje tyle co przeciętny smartfon. Najmniej zapłacimy za urządzenia sprowadzane z Chin, które po zakupie musimy samodzielnie złożyć. Tu jednak u nauczyciela może się pojawić kolejna wątpliwość: czy będzie w stanie złożyć, skalibrować i obsłużyć urządzenie? Okazuje się, że jeżeli zaczynamy przygodę z drukiem 3D od prostej konstrukcji, nie jest to takie trudne. Przykładem nieskomplikowanego urządzenia, które trafiło też do Szkoły Podstawowej nr 1 w Skarżysku-Kamiennej, jest da Vinci Mini W. To kompaktowa drukarka 3D spokojnie mieszcząca się na szkolnej ławce lub nauczycielskim biurku. Pomimo niskiej ceny (ok. 1300 zł) i małej obudowy jest pełnowartościową drukarką 3D o polu roboczym 15 × 15 × 15 cm, która drukuje już od warstwy 0,1 mm. Podobnie jak profesjonalne urządzenia pozwala tworzyć w miarę szczegółowe wydruki.

Przygotowania do pierwszego wydruku

Producent da Vinci Mini W, czyli firma XYZprinting na swojej stronie udostępnia filmy instruktażowe, dzięki którym zupełny laik bez problemu zmontuje i uruchomi urządzenie. Niewątpliwą zaletą akurat tego modelu drukarki jest to, że jest ona fabrycznie skalibrowana. Dodatkowo potrafi samoczynnie kalibrować się podczas drukowania.

Złożona i skalibrowana drukarka to oczywiście dopiero początek. W kolejnym kroku należy pobrać dedykowane oprogramowanie. Warto podkreślić, że oprogramowanie do tworzenia to nie to samo co oprogramowanie do drukowania. Obiekty do późniejszego wydruku 3D tworzyć można w wielu programach dedykowanych projektowaniu czy tworzeniu grafiki 3D, jednak do przetworzenia obrazu 3D na kod (g-code) rozpoznawalny przez drukarkę producenci tworzą włas­ne dedykowane programy, nazywają się one popularnie „Slicery”. Za pomocą Slicera możemy zmieniać różne parametry wydruku: prędkość, temperaturę głowicy czy stołu, rodzaj wypełnienia, ustawienie podpór itp.

W przypadku da Vinci Mini W dedykowane oprogramowanie to XYZMaker (do tworzenia) i XYZWare (do drukowania) – obydwa dostępne na wszystkie platformy (Windows 7, 8, 10; OsX, Linux oraz Android). Przy czym trzeba wiedzieć, że aplikacji XYZMaker można używać do tworzenia obiektów, które wydrukujemy na dowolnej drukarce.

[...]

Sylwester Zasoński – nauczyciel języka angielskiego w Szkole Podstawowej nr 1 w Skarżysku-Kamiennej. Trener programu Mistrzowie Kodowania. Ambasador Scientix. Członek grupy Superbelfrzy RP.

 


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym oraz elektronicznym wydaniu pisma.
Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2018 PRESSCOM Sp. z o.o.